Leopolis Grand Paris 2012
- Batman
- Posty: 539
- Rejestracja: marca 13, 2011, 7:42 pm
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Film z próbnej pętli.Te odgłosy w tle to dzwoniące złote plomby Szwagierki.
http://www.youtube.com/watch?v=hnHOICJY ... ure=colike
http://www.youtube.com/watch?v=hnHOICJY ... ure=colike
- Jerzy Żaba
- Posty: 219
- Rejestracja: marca 19, 2011, 1:40 pm
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Gratuluję udziału i zazdroszczę dobrej zabawy na tak ciekawej imprezie.
Ni ma jak Lwów
Ni ma jak Lwów
- Batman
- Posty: 539
- Rejestracja: marca 13, 2011, 7:42 pm
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
- Batman
- Posty: 539
- Rejestracja: marca 13, 2011, 7:42 pm
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
No cóż.Piszę po raz trzeci i ostatni.Jak się nie uda to rezygnuję.Relację obiecała napisać Bożenka.Ja napisałem krótki raport w komentarzach na KlasikAuto.pl,ale z niewiadomych przyczyn nie ukazał się.Po raz drugi pisałem na naszym forum ,ale coś źle kliknąłem i z głowy.Teraz piszę ostatni raz.Darek pisze:Przydałaby się trochę większa relacja....no i może kilka fotek...
Wyjazd nam się zaczął pechowo.W lawecie Szwagra nie zadziałały światła i musieliśmy się wrócić.Po zrobieniu nowej instalacji wyjechaliśmy z dwugodzinnym opóźnieniem.Kolumnę dogoniliśmy już na granicy,którą przekroczyliśmy specjalnym pasem i bez kłopotów dojechaliśmy do Żółkwi.No prawie bez kłopotów, bo moja laweta zaklinowała się w bramie.Rozlokowaliśmy się w 2 pięknych hotelach.Towarzystwo okazało się super,jak również kolacja.Następnego dnia lawetowa wystawa na rynku (Packard dostał puchar) i wyjazd do Lwowa.Tu skończył się perfekcyjnie przygotowany przez Grzesia Sobonia i "Szalejącego Ortopedę" Romka Gawędę etap polski.Po zakwaterowaniu się w extra hotelu we Lwowie zaczęła się ukraińska rzeczywistość.Niestety muszą się dużo nauczyć.Nikt nic nie wiedział.Harmonogram sobie,a życie sobie.Brak informacji i ciągłe zmiany wprowadzały nerwówkę i niepewność.Jednak piękno miasta i sympatyczni mieszkańcy Lwowa koili nasze nerwy.Impreza prawie stacjonarna doprowadziła do bólu nóg.Parady i przede wszystkim wyścig po strasznie dziurawej oryginalnej z lat 30 kostce były niezapomniane.Niestety Bal Komandorski na stojąco i kolacja zjedzona przez autochtonów zaowocowała jej opuszczeniem i kontynuacją na hotelowym tarasie.Totalna plama.Kolację osłodziło nam świetne przemówienie Prezesa PZM (wielkie brawa) i puchary.Wyjazd też odbył się z kłopotami.Organizatorzy nie wiedzieli gdzie stoją nasze lawety.Po załadowaniu wyjechaliśmy,i po małych szykanach na granicy byliśmy w Polsce.
Sam wyścig był rewelacyjny.Samochód wpadał co chwilę w kostkowe turbulencje.Wypadały reflektory,urywały się błotniki,ale przecież po tej kostce jeżdzili wielcy kierowcy tamtych lat.Niezapomniane wrażenia.
Kończąc,muszę powiedzieć że zdecydowana większość była bardzo zadowolona.Przepiękne uliczki Lwowa,cmentarz na Łyczakowie no i sam wyścig zapadnie nam na długo w pamięci.Organizatorzy muszą się jeszcze dużo nauczyć,ale to przecież dopiero drugi Leopolis Grand Prix,dwudziesty będzie perfekt.
Zdjęcia są na mojej stronie www.bantam.pl
- bzf
- Posty: 380
- Rejestracja: marca 16, 2011, 9:04 pm
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
W majowy czwartek wyruszyliśmy do Lwowa na rajd Leopolis. Wiele oblicowywaliśmy sobie po relacji zeszłorocznych uczestników. I po raz kolejny okazało się że jak jest wspaniałe towarzystwo, miła, pozbawiona zawiści atmosfera, piękna pogoda, to żadne niedociągnięcia organizacyjne nie mają znaczenia. Ze strony Polskiej wszystko było OK, ukraińscy organizatorzy , tak jak pisał Ryszard jeszcze wiele muszą się nauczyć.

Przypomnieliśmy sobie co to znaczy przejście graniczne i już po przejściu 9 okienek byliśmy za granicą!!!

W Żółkwi zakwaterowano nas w hotelu jeszcze w budowie - uczestnicy EURO będą tak samo jak my zaszokowani stylem i kipiącym przepychem

Wieczorem zaczęliśmy maraton pod tytułem -Nocne życie Ukrainy"

Następny dzień to wystawa samochodów na Rynku - my w tym czasie zwiedzaliśmy pod opieka przewodnika żółkiewskie zabytki




No i jeszcze ten wjazd przez bramę na Rynek. Kilka tygodni abstynencji nikotynowej kierowcy poszło na marne

Do Lwowa jechaliśmy już razem. Jedni na kołach, te starsze samochody na lawetach.Na miejscu lawety zostały na parkingu a wszystkie auta już o własnych siłach dojechały do hotelu Dniestr



W sobotę ustawiono nasze samochody pod jednym z wielu we Lwowie pomników.









Okazało się, że w tym samym czasie były Dni Lwowa - były pochody, występy i tłumy ludzi




pojawili się tez motocykliści. Było ich całe stado. Towarzyszyli robiąc niemiłosierny hałas naszemu przejazdowi przez miasto

Ustawieni w parku czekaliśmy na wyścig.Próbny przejazd po trasie dał nam już wyobrażenie, co to znaczy przejazd po kostce, torach dziurach jednocześnie.







Przyjechały też samochody ukraińskie, głownie zaporożce w kolorach tęczy

ale nie tylko


I przyszła kolej na najważniejszy punkt programu - wyścig. Reguły przedstawiono nam w niezrozumiałym języku ukraińskim. Ale i tak nie miało to żadnego znaczenia, bo organizatorzy zasady zwycięstwa ustalili wg tylko sobie znanych kryteriów. Ale zabawa była przednia.

Kilka samochodów, przegrało z kostką

Po tak emocjonującym dniu wieczorem odpoczynek w Operze


A późnym wieczorem kolacja w podziemiach gmachu

I powrót. Trzech tenorów w parku i koncertu ciąg dalszy

dzień a właściwie noc zakończyliśmy zmęczeni ale w pełni zadowoleni

Ale to jeszcze nie koniec. CDN

Przypomnieliśmy sobie co to znaczy przejście graniczne i już po przejściu 9 okienek byliśmy za granicą!!!

W Żółkwi zakwaterowano nas w hotelu jeszcze w budowie - uczestnicy EURO będą tak samo jak my zaszokowani stylem i kipiącym przepychem

Wieczorem zaczęliśmy maraton pod tytułem -Nocne życie Ukrainy"

Następny dzień to wystawa samochodów na Rynku - my w tym czasie zwiedzaliśmy pod opieka przewodnika żółkiewskie zabytki




No i jeszcze ten wjazd przez bramę na Rynek. Kilka tygodni abstynencji nikotynowej kierowcy poszło na marne

Do Lwowa jechaliśmy już razem. Jedni na kołach, te starsze samochody na lawetach.Na miejscu lawety zostały na parkingu a wszystkie auta już o własnych siłach dojechały do hotelu Dniestr



W sobotę ustawiono nasze samochody pod jednym z wielu we Lwowie pomników.









Okazało się, że w tym samym czasie były Dni Lwowa - były pochody, występy i tłumy ludzi




pojawili się tez motocykliści. Było ich całe stado. Towarzyszyli robiąc niemiłosierny hałas naszemu przejazdowi przez miasto

Ustawieni w parku czekaliśmy na wyścig.Próbny przejazd po trasie dał nam już wyobrażenie, co to znaczy przejazd po kostce, torach dziurach jednocześnie.







Przyjechały też samochody ukraińskie, głownie zaporożce w kolorach tęczy

ale nie tylko


I przyszła kolej na najważniejszy punkt programu - wyścig. Reguły przedstawiono nam w niezrozumiałym języku ukraińskim. Ale i tak nie miało to żadnego znaczenia, bo organizatorzy zasady zwycięstwa ustalili wg tylko sobie znanych kryteriów. Ale zabawa była przednia.

Kilka samochodów, przegrało z kostką

Po tak emocjonującym dniu wieczorem odpoczynek w Operze


A późnym wieczorem kolacja w podziemiach gmachu

I powrót. Trzech tenorów w parku i koncertu ciąg dalszy

dzień a właściwie noc zakończyliśmy zmęczeni ale w pełni zadowoleni

Ale to jeszcze nie koniec. CDN
- bzf
- Posty: 380
- Rejestracja: marca 16, 2011, 9:04 pm
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Najpierw suplement do poprzedniej relacji. Wieczór w operze to oczywiście piątek. Ale dla kogoś kto tak jak ja ma w aparacie dopiero kwiecień jeden dzień różnicy niewiele znaczy. A poza tym tak wiele się tam działo!!!
Sobotni wieczór to przyjęcie w zabytkowej zajezdni tramwajowej.

Było klimatycznie


Ale niestety na stojąco. Życia nocnego Lwowa więc ciąg dalszy. A jest w czym wybierać, to miasto tętni życiem całą dobę

Niedziela rozpoczęła się odprawą z komandorem. Wysłuchaliśmy , ale już nauczeni doświadczeniem wiedzieliśmy że wszystko potoczy się swoim trybem

Naczalstwo wzięło chyba sobie do serca napis umieszczony na straży pożarnej. Ale nam się przecież nigdzie nie spieszyło

W niedziele w planie była wystawa pod Ratuszem, konkurs elegancji i gra uliczna. I znowu tłumy oglądających. Chwilami trudno było się przecisną do własnego auta


A prezentowaliśmy się tak



Zrezygnowaliśmy z gry ulicznej aby pojechać na cmentarz Łyczakowski


Potem już tylko przejazd przez miasto. A wieczorem wyruszamy na rozdanie nagród i kończący imprezę bal.
Żeńska grupa

Nasi panowie. Ech, żeby tak na codzień

No i razem

A teraz nagrodzeni
Tegoroczny i zeszłoroczny zwycięzca.Puchar niestety przechodni

Pierwsze miejsce w konkursie elegancji dla załogi Packarda i drugie załoga Brusha

Trzecie miejsce w konkursie elegancji

Nagrodzony został też nasz najmłodszy uczestnik Marek. Za próby sportowe i jako najmłodszy kierowca. Wstydu więc EAA nie przynieśliśmy.
Tajemniczy sponsor ufundował puchary od EAA.

przyznane zostały za
profesjonalnie odrestaurowany samochód

za ten, który nam się najbardziej podobał

za ten, który woził przesympatyczna załogę

I To już niestety koniec wyjątkowo udanego wyjazdu. udanego głównie dzięki naszemu organizatorowi Grzegorzowi, któremu jeszcze raz dziękujemy.
A te zdjęcia, które ilustrują relacje w większości są dziełem Ryśka. A to jest szczególnie piękne

Sobotni wieczór to przyjęcie w zabytkowej zajezdni tramwajowej.

Było klimatycznie


Ale niestety na stojąco. Życia nocnego Lwowa więc ciąg dalszy. A jest w czym wybierać, to miasto tętni życiem całą dobę

Niedziela rozpoczęła się odprawą z komandorem. Wysłuchaliśmy , ale już nauczeni doświadczeniem wiedzieliśmy że wszystko potoczy się swoim trybem

Naczalstwo wzięło chyba sobie do serca napis umieszczony na straży pożarnej. Ale nam się przecież nigdzie nie spieszyło

W niedziele w planie była wystawa pod Ratuszem, konkurs elegancji i gra uliczna. I znowu tłumy oglądających. Chwilami trudno było się przecisną do własnego auta


A prezentowaliśmy się tak



Zrezygnowaliśmy z gry ulicznej aby pojechać na cmentarz Łyczakowski


Potem już tylko przejazd przez miasto. A wieczorem wyruszamy na rozdanie nagród i kończący imprezę bal.
Żeńska grupa

Nasi panowie. Ech, żeby tak na codzień

No i razem

A teraz nagrodzeni
Tegoroczny i zeszłoroczny zwycięzca.Puchar niestety przechodni

Pierwsze miejsce w konkursie elegancji dla załogi Packarda i drugie załoga Brusha

Trzecie miejsce w konkursie elegancji

Nagrodzony został też nasz najmłodszy uczestnik Marek. Za próby sportowe i jako najmłodszy kierowca. Wstydu więc EAA nie przynieśliśmy.
Tajemniczy sponsor ufundował puchary od EAA.

przyznane zostały za
profesjonalnie odrestaurowany samochód

za ten, który nam się najbardziej podobał

za ten, który woził przesympatyczna załogę

I To już niestety koniec wyjątkowo udanego wyjazdu. udanego głównie dzięki naszemu organizatorowi Grzegorzowi, któremu jeszcze raz dziękujemy.
A te zdjęcia, które ilustrują relacje w większości są dziełem Ryśka. A to jest szczególnie piękne

-
JacekPre
- Posty: 1150
- Rejestracja: kwietnia 17, 2012, 7:35 pm
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Gratulacje dla Lauretów, podziękowania dla Sponsorów, Szacun dla Organizatorów...
A właśnie ...Czy wiadomo ilu ich było przy tym rajdzie i jak długo przygotowywali to wydarzenie ?
A właśnie ...Czy wiadomo ilu ich było przy tym rajdzie i jak długo przygotowywali to wydarzenie ?
- Batman
- Posty: 539
- Rejestracja: marca 13, 2011, 7:42 pm
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Po stronie ukraińskiej zdecydowanie za mało.Szczególnie obstawa zamkniętego Trójkąta Lwowskiego była dziurawa.Kiedy wyjechałem z zakrętu,a miałem prawie maksymalną prędkość ok.30km/h zobaczyłem jadący na wprost mnie autobus.Tylko zimna krew i refleks rasowego wyścigowego kierowcy uratowały mnie przed katastrofą.
-
JacekPre
- Posty: 1150
- Rejestracja: kwietnia 17, 2012, 7:35 pm
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Domyślam się,że podczas tego manewru studiowałeś mapę sprzed wojny a od katastrofy uchronił Cię profesjonalizm kierowcy autobusu, byłego czołgisty w Afganistanie ...
Co by nie mówić, przyjechaliście z Unii Europejskiej do dawnego Związku Sowieckiego...
I jak się tu nie cieszyć z powrotu ?...
Co by nie mówić, przyjechaliście z Unii Europejskiej do dawnego Związku Sowieckiego...
I jak się tu nie cieszyć z powrotu ?...
- Batman
- Posty: 539
- Rejestracja: marca 13, 2011, 7:42 pm
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Leopolis Grand Paris 2012
Rzeczywiście radość była wielka.I nawet cieszyła uwaga panienki z GPS "za 500m możliwy radar"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość